29.10.2011 :: 00:18 Komentuj (0)
No i co, doczekałam się tej swojej upragnionej osiemnastki. Szczerze mówiąc nie za wiele się zmieniło w moim życiu, klapki nie spadły mi z oczu a świat nie wydaje się piękniejszy, co prawda mogę sobie legalnie kupić na przykład winko... ale ogólnie to... fajnie. I cieszę się jak skurwysyn.
OSIEMNAŚCIE, BITCH!
to teraz dajcie mie to prawo jazdy
i maturki na 100%!